Trekking wokół Annapurny

Trekking wokół Annapurny(Annapurna Circuit, AC) należy do jednych z najciekawszych, najpopularniejszych i można by rzec klasycznych tras ze względu na zróżnicowany krajobraz szlaków w Nepalu, który trwa około 3 tygodni i pozwala przyjrzeć się pasmom gór takich jak Annapurna(7937m.), Nilgiri(7061m.) czy Dhaulargiri(8172m.). Po drodze mijamy wioski, dżungle, lasy przypominające polskie góry,  surowe góry i otaczające je pustynne widoki, by potem wśród śniegu przekroczyć granicę 5000 metrów poprzez najwyższą na świecie przełęcz Thorung La łączącą z doliną Kali Gandaki.


Trek nie wymaga specjalnego ekwipunku, namiotu, własnego jedzenia czy śpiwora, bo wiedzie przez wioski i bazy noclegowe dla turystów. Nie ma też potrzeby brać przewodnika, bo szlak jest „wydeptany” i zazwyczaj trudno przypadkowo zboczyć z głównego szlaku. Przewodnik jest dobry, gdy chcemy się więcej dowiedzieć o okolicznych wioskach; wybierając przewodnika warto się z nim spotkać jeszcze w Kathmandu, jeśli miałby nam towarzyszyć przez kilka kolejnych tygodni.

Informacje podstawowe o treku: optymalna pora roku, wyżywienie, noclegi, ceny, ekologia

Organizacja treku z Kathmandu lub Pokhary

W pierwszej kolejności należy się zaopatrzyć w niezbędne pozwolenia, czyli permit ACAP(Annapurna Conservation Area Project) na trek wokół Annapurny(2000 NPR) i kartę TIMS(za darmo w 2011 roku). Oba dokumenty wyrobić możemy w biurze ACAP lub za dopłatą poprzez agencje turystyczne. Aby je wykonać potrzeba około 4 zdjęć paszportowych i kserokopii paszportu. Dokumenty są niezbędne i często sprawdzane w punktach kontrolnych na szlaku.

Dojazd z Kathmandu lub Pokhary do Besi Sahar, czyli na szlak wokół Annapurny

Najprościej zakupić bilet w agencji turystycznej i skorzystać z autobusów, które jadą bezpośrednio do Besi Sahar.  Czasem taniej i mniej wygodnie można wybrać się autobusem lokalnym lub minibusem do Bandipuru(około 4$, 3 godziny jazdy), a stamtąd kolejnym busem do Besi Sahar (3-5$, 3 godziny jazdy). Dla osób, którym brakuje czasu na wykonanie całej trasy wokół Annapurny (do 3 tygodni) – można polecić jedno z połączeń lotniczych Kathmandu – Humde, które pozwala zaoszczędzić około 4-5 dni pieszej wędrówki. Bilety kosztują około 90$, a loty są wykonywane nieregularnie, tylko w sezonie. Długość treku można jeszcze bardziej skrócić o czym napisałem przy opisie dojścia do Jomson.

Trekking wokół Annapurny dzień 1 (Besi Sahar – Syange)

Jeśli dotrzemy do Besi Sahar przed południem to można się pokusić o rozpoczęcie trekingu tego samego dnia. W miasteczku po drodze mijamy pierwszy punkt kontrolny ACAP, gdzie nasz udział w treku zostanie zarejestrowany, legitymacja postemplowana i teoretycznie mamy 30 dni na ukończenie szlaku. Trasa do Khudi wiedzie przez wertepy, po których od czasu do czasu przejeżdżają busy i dżipy wiozące głównie lokalną ludność do okolicznych wiosek. Zazwyczaj w cenie 4$ możemy się zabrać do Khudi i dalej kontynuować pieszą wędrówkę, uprzedzam jednak że droga jest wyboista i nie należy do najprzyjemniejszych.

W Khudi(790m.) przechodzimy przez most i idziemy do Bhulbule(840m.), a dalej Nadi Bazar(930 m.). Od jakiegoś czasu od Khudi jest budowana droga, która ma wieść aż do Manang; na szczęście prace idą powoli i aktualnie trasa kończy się dla turystów w Taranche, choć realnie jest już na wysokości Syange. Zapewne w tym roku będzie już otwarty ten odcinek i dla turystów cena przygotowana nie powinna być niższa od 10$.  Wybierając się dżipem tracimy widoki na lokalne wioski położone wokół pól ryżowych i połaci zbóż.

Z Nadi Bazar prowadzi ścieżka w górę do Bahundandy(1310m.), dalej szlak jest już bardziej przyjemny, bo schodzi w dół do Ghermu(1130m.) i Syange (1100m.), gdzie możemy spokojnie znaleźć nocleg. Widoki po drodze:

Trekking wokół Annapurny dzień 2 (Syange – Dharapani)

Zwyczajem lokalnych mieszkańców pobudka przed świtem, ciepły posiłek typu naleśnik lub owsianka i w drogę. Z Syange przechodzimy przez most i idziemy w stronę Jagat(1300m.), dalej mijamy Chyamche(1430m.), skąd znów przechodzimy na prawy brzeg rzeki Marsyangdi Madi by dotrzeć przez Sattale(1680m.) do Tal(1700m.). Droga może być męcząca, bo w krótkim czasie przemierzamy różnicę 250 metrów, dlatego dla strudzonych wędrowców hotele i restauracje zaczynają się już w Sattale, choć Tal jest znacznie ciekawsze na spędzenie kilku chwil na posiłek. Dalej droga wiedzie prawym brzegiem koryta rzeki, potem wiedzie w górę i przechodzimy przez most i po kilkunastu minutach natrafiamy na wioskę Kharte (1850m.) a dalej Dharapani(1860m.), gdzie proponuję nocleg. Dharapani to nieduża wioska.

Trekking wokół Annapurny dzień 3 (Dharapani – Chame)

Tego dnia do pokonania będzie różnica prawie 1000 metrów. Z Dharapani idąc cały czas drogą prowadzącą wzdłuż lewego koryta rzeki docieramy do Danakyu(2300m.), dalej do wyboru mamy mniej uczęszczaną ścieżkę wiodącą poprzez Lata Marang (2400m.) lub krótszą prowadzącą bezpośrednio do Koto(2600m.). Na zdjęciu: uszkodzona przez wodospad droga:

Po drodze wyłania nam się widok na Annapurnę II. Z Koto już dzieli nas kawałek drogi i rzeka – do Chame(2670m.), gdzie znajdziemy najwięcej możliwości noclegu. W Chame zaopatrzymy się w większość ekwipunku zapomnianego lub uszkodzonego w trakcie trekingu, począwszy od ciepłych polarów skończywszy na kartach pamięci do aparatów. Ponadto kilka internetowych kafejek, poczta czy telefon STD. Kilka kroków od wioski za mostem w prawo kryje się źródło wód termalnych, gdzie w prymitywnym basenie można wziąć gorącą kąpiel.

Trekking wokół Annapurny dzień 4 (Chame – Upper Pisang)

Tego dnia czeka nas lżejszy treking, trwający nie wiele, bo około 4 godzin na rzecz odpoczynku w przepięknie położonym Upper Pisang skąd rozciąga się znakomity widok na dolinę.

Z Chame wyruszamy do Bhratang(2860m.). Droga wiedzie najpierw ostro w górę dżungli, potem już przez lasy i jeśli pogoda będzie sprzyjać możemy liczyć na całkiem przyjemną część trekingu. Od czasu do czasu będzie okazja przyjrzeć się lewej stronie brzegu i spustoszeniom jakich dokonał wartki nurt rzeki. Widoki są fantastyczne, od Bhratang do Dhikur Pokhari(3060m.) będzie nam towarzyszył lej Swargwar Danda, wysoki na 4500 metrów, spuścizna po lodowcu.

Zobaczymy też Annapurnę II i IV. Po przejściu przez most Swargardari czeka nas godzina drogi do pobliskiej wioski Dhikur Pokhari skąd możemy teoretycznie wybrać dwie drogi prowadzące do Upper Pisang(3300m.). Krótsza wiedzie wzdłuż prawego koryta rzeki, a dłuższa poprzez Lower Pissang(3200m.) i dalej przez most 100 metrów pod górkę wzdłuż pól uprawnych aż do Upper Pissang, gdzie mamy widok na całą okolicę oraz lepsze warunki na aklimatyzację.

Trekking wokół Annapurny dzień 5 (Upper Pisang – Braga)

Trasa, którą przerabiałem wiedzie przez Lower Pissang do Humde(3280m.), gdzie znajduje się funkcjonujące w sezonie lotnisko. Znów mamy okazję zobaczyć Annapurne II. Widocznie zmiany klimatu, krajobraz staje się surowszy, drzewa zastępują – karłowate krzaki, od czasu do czasu towarzyszy nam nieprzyjemny wiatr. W przewodniku znalazłem trasę przez Ghyaru(3670m.) i Nawal(3660m.) łączący się z moją trasę w miejscowości Mugje(3330m.). Trasa jest bardziej wymagająca i dłuższa, wiedzie prawym korytem rzeki. Wydaje się ciekawa biorąc pod uwagę, że tego dnia powinniśmy zakończyć trek w Bradze w ciągu kilku godzin. Z Mugje do Bragi(3360m.) wiedzie droga na otwartej przestrzeni. Po drodze mijamy wiele dorzeczy Marsyangdi Nadi. Tuż przed wioską znajdują się ruiny starej Bragi i wioski pasterzy. Braga jest znakomitym miejscem na nocleg, jeśli zamierzamy następnego dnia zwiedzić okolicę, w tym Ice Lake. Przy sammym wyjściu z wioski jest piekarnia Himalayan Lodge, gdzie dostaniemy pyszny chleb o wdzięcznej nazwie „posiłek trekkera”. Posiłki tam serwowane są przeciętne, zawodowy kucharz który tam pracował dawno już zmienił miejsce pracy 🙁

Trekking wokół Annapurny dzień 6 (Braga – Ice Lake –Manang)

Dobrym sposobem na aklimatyzację jest przyjrzenie się dolinie i górujących nad nią szczytów: xxxx stanowi wycieczka do pobliskiego Bradze Ice Lake. Szlak wiedzie zaczyna się w opuszczonej części wioski (gdzie znajduje się gompa) i wiedzie w górę aż do szczytu.Widoki za na nami:

Dalej idziemy doliną, na której wypasają się stada Yaków i kierujemy się znów w górę, aż dojdziemy do dwóch jezior zamarzających przed listopadem. Droga jest w miarę dobrze oznaczona i raczej trudno się zgubić. Zbędny bagaż można zostawić w hotelu do czasu powrotu. Na wycieczkę trzeba przeznaczyć praktycznie cały dzień. Z Bragi udajemy się dalej w półgodzinną wędrówkę do Manang(3540m.), gdzie możemy skosztować ponownie uroków cywilizacji, czyli ciepłego prysznica i kolacji w europejskim stylu, a nawet meksykańskim. Manang to niewielkie miasteczko, gdzie po raz ostatni przed przekroczeniem przełęczy Thorung La uda nam się wysłać maila czy zadzwonić do przyjaciół(na przełęczy nie działa GSM).

Trekking wokół Annapurny dzień 7 (Manang –Gangapurna Tal –Manang)

Kolejny dzień aklimatyzacji, który można rozdysponować na zapoznanie się z okolicą Manang. Szlaków wokół Manang jest kilka, ja wybrałem drogę do Gangapurna Khola, z której mamy okazję bliżej przyjrzeć się lodowcowi. Trasa wiedzie od jeziora Gangapurna Tal zakosami w górę, po drodze mijamy punkt widokowy i kierujemy się w stronę wioski pasterzy(widocznej dopiero ze szczytu), dalej idziemy lasem wzdłuż urwiska aż do miejsca skąd będzie się rozpościerał widok na wodospad i pozostałości polodowcowe. Droga wiedzie stromo wzdłuż przepaści i nie zawsze jest odbudowana po deszczu, także trzeba się liczyć z możliwością zawrócenia w połowie drogi. Tak czy inaczej jest to bogata w widoki trasa, której przejście nie zajmie nam więcej niż 5 – 6 godzin.

Z Manang możemy wybrać się na dwu-trzydniowy trek do Tilicho Lake, najwyżej położonego jeziora na świecie leżącego na wysokości około 5000 metrów. Trasa wiedzie przez Khangsar, za którym znajduje się skrót na powrót do treku wokół Annapurny także ominięcie Tilicho Lake w trakcie wyprawy wokół Annapurny uznałbym jako błąd J

Przedstawiam w takim razie trek do TILICHO LAKE

Trekking wokół Annapurny dzień 10 (Yak Kharka –Thorung Phedi)

Trasa niezbyt wymagająca, którą przejdziemy w kilka godzin wydłużona o jeden dzień w celu lepszej aklimatyzacji przed zdobyciem przełęczy Thorung La. Przy dobrej pogodzie i samopoczuciu można się wybrać do punktu widokowego Chulu na wysokości ponad 4800m(trasa nie sprawdzona).  Potem powrót do Yak Kharki i z bagażem kierujemy się wyżej do Ledar po godzinie karkołomne przejście przez most i dalej lewym brzegiem koryta. Za mostem mijamy sympatyczną kharkę, gdzie możemy zregenerować nasze siły przy ciepłym posiłku. Droga dalej wiedzie przez landscapy aż do bazy Thorung Phedi(4450m.), gdzie czeka nas ciepły posiłek i nocleg. Przewodniki nie polecają bazy położonej wyżej High Camp(4925m.), bo nocleg i jedzenie jest tam wyjątkowo drogie, ponadto mogą wystąpić kłopoty z aklimatyzacją.

Trekking wokół Annapurny dzień 11 (Thorung Phedi –Thorung La Pas –Muktinath)

Pobudka przed świtem, około 4 godziny, ostatni posiłek przed pokonaniem przełęczy i wyruszamy w najtrudniejszą wytrzymałościowo drogę o bladym świcie. Trasa z Thorung Phedi biegnie ostro w górę aż docieramy do High Camp, gdzie powinien nas przywitać wieczny śnieg. Ten odcinek jest bardzo wymagający, należy utrzymywać stałe tempo i wykonywać przerwy co pół godziny lub 50 metrów wysokości. Trasa może być uciążliwa przy fatalnej pogodzie i częstym wietrze, ale pokonanie przełęczy to już kwestia kilku chwil(godziny). Gdy warunki pogodowe są niesprzyjające – śnieżyca, wichura itp. droga jest zamknięta, także wybierając się na trekking trzeba liczyć minimum 1-2 dni zapasu.  W razie kłopotów z aklimatyzacją, możemy zostać „przetransportowani” za opłatą na koniu. Kierujemy się po wbitych drogowskazach w stronę przełęczy. W końcu docieramy szczęśliwie na przełęcz Thorung La na wysokości ponad 5416m:

Przy przełęczy mamy okazję zatrzymać się na ciepłą herbatę w kharce. Od Thorung La do Muktinath(3760m.) dzielą nas już cztery godziny marszu. Z początku droga wiedzie przez otwarte przestrzenie o krajobrazie iście księżycowym, dalej robi się przez chwilę niebezpiecznie, gdy idziemy po wąskim grzbiecie góry i potem już zakosami po kamienistej powierzchni w dół. Idąc polaną w dół kierujemy się w stronę doliny Jhong Khola, cały czas mając przed sobą fantastyczne widoki na rozpościerające się przed nami dolinę. Zapewne dodadzą nam sił by pokonać ogromną przestrzeń dzielącą nas przed Muktinath. Po drodze mijamy spaloną wioskę pasterzy i kilka guesthousów obok siebie.

Potem przechodzimy przez most i po kilkunastu minutach trafiamy na zabudowę świątynną miasteczka pielgrzymkowego Muktinath. Zapraszam do zapoznania się z opisem dalszej części treku, który wiedzie przez opisany przeze mnie wcześniej szlak Jomsom trek – został on uzupełniony o wiadomości z ostatniej wyprawy. Droga powrotna wliczając Poon Hill trwa od 4 do 5 dni.


[Total: 2    Average: 10/5]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>