Trekking w rejonie Makalu

Makalu(8463m.) to czwarta co do wielkości góra na świecie położona w paśmie Himalajów na obszarze Nepalu. Aby bliżej się przyjrzeć temu szczytowi organizowane są treki, których czas trwania wynosi przeciętnie 3 tygodnie.


Nie jest to popularna trasa także trzeba się liczyć ze skromną bazą noclegową i monotonnym wyżywieniem. Nie ma za to kolejek na szlaku, a ludzie są bardzo przyjaźnie nastawieni. Sama dolina Barun jest jednym z najmniej naruszonych parków przez turystykę, gdzie można spotkać wiele gatunków zwierząt i roślin. W czasie wiosny dzika przyroda budzi się do życia i można zobaczyć niezliczoną ilość kwiatów, jest to też sezon w którym rozkwitają rododendrony. Dolinę Makalu zamieszkuje wiele plemion Nepalskich posiadających własną, unikalną kulturę i zwyczaje. Wśród nich wyróżniają się Szerpowie – z ogromną tężyzną fizyczną i odpornością na trudne warunki.  Nie ma ekspedycji w Nepalu, która by nie zatrudniała Szerpów jako członków załogi.

Istnieje możliwość połączenia z Everest trek, ale wymaga to przejścia kilku 6-tysięcznych przełęczy, a co za tym idzie ekwipunku wspinaczkowego, przewodnika, dodatkowego wyżywienia.

Makalu (fot. BackpackersClub.pl)

Najlepszy czas na trekking

Sezon jesienny od września do połowy listopada oraz sezon wiosenny od marca do końca kwietnia. Poza sezonem – zimą w wysokich górach jest bardzo zimno i niebezpiecznie, a w czasie monsunu szczyty są przykryte płaszczem chmur i bywa deszczowo.

Organizacja trekkingu

Decydując się na indywidualny trekking w dolinie Barun należy wziąć pod uwagę przede wszystkim ograniczoną ilość loży i guesthousów, które w skromnych warunkach są wstanie przyjąć niewielką ilość turystów. W wysokich partiach gór są to już pojedyncze hotele czy kharki, w których można liczyć tylko na posiłek i miejsce do spania. Sezon trwa krótko i zazwyczaj wraz z przyjściem zimy czy monsunu właściciele hoteli zamykają je i wracają do wiosek. Trek organizowany na własną rękę jest zdecydowanie tańszy niż przewodnikiem. Koszty są dużo mniejsze niż w dolinie Annapurny lub Mt. Everest, ale nie ma co liczyć na odrobinę luksusu(z małymi wyjątkami!). Pewną barierę może sprawiać kłopot w porozumiewaniu się, bo oprócz obsługi hoteli bądź ludzi młodych rzadko kto mówi tu po angielsku. Poza tym skazani jesteśmy na sprawdzone szlaki.

Treki organizowane przez biura podróży cechują się tym, że otrzymujemy wykwalifikowanego przewodnika oraz porterów, którzy zabierają namioty i dodatkową żywność uniezależniając nas od warunków na szlaku. Mamy zapewnione ubezpieczenie, nocleg i wyżywienie w każdym miejscu. Jest to idealna okazja, aby trochę zboczyć od utartych szlaków i zahaczyć o regiony do których bez przewodnika trudno byłoby się samemu wybrać. Trek organizowany z przewodnikiem kosztuje od 1000 dolarów  wzwyż za kilkutygodniowy pobyt, do tego trzeba doliczyć dojazd bądź dolot na miejsce.

Istnieje możliwość zatrudnienie na szlaku portera, niestety nie wielu z nich mówi po angielsku. Jest to wydatek rzędu co najmniej 1000 NPR dziennie(13$). Taschigaon jest ostatnią wioską na szlaku, gdzie możemy zapytać o portera.

Podsumowanie trek indywidualnie w rejonie Makalu:

  •     20$ TIMS (1600 NPR)
  •     ~15$ bilet wstępu( 1000 NPR)
  •     315$ (7,5$ porter, 10$ wyżywienie i nocleg przez 18 dni)
  •     50$ (prowiant z Kathmandu)
  •     150$ dolot w jedną stronę i powrót autobusem

Przy założeniu dwóch turystów i 1 porter, na osobę trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu: 550 USD(19 dni sumarycznie) lub 450 USD(21 dni) – jeśli zdecydujemy się na dojazd i powrót do Tumlingtar(i dalej Num) autobusem. Cenę można obniżyć biorąc portera z Taschigaon, co jest ryzykowne w trakcie sezonu może ich zabraknąć, bądź mogą być oni nieprzygotowani na wejście aż pod Makalu(nieodpowiednie obuwie etc.).

W Polsce wyprawy do Makalu Base Camp organizuje klub Backpackers.

Co zabrać na trek?

Przede wszystkim trzeba posiadać legitymację TIMS. Kosztuje ona 20$ i wyrabia się ją od ręki w Katmandu, w nowym biurze informacji turystycznej niedaleko Bus park. Trzeba posiadać dwa egzemplarze zdjęcia oraz gotówkę(1600 NPR, dolary nie są akceptowane). Można zakupić bilet wstępu do parku, który również można dostać na szlaku. Jeśli chodzi o ekwipunek to zobacz opis przy Kanczendzonga trekking  – znajduje się tam lista niezbędnego minimum. Nie ma sensu brać zbyt wielu rzeczy. Każdy nadmiarowy kilogram na naszych plecach może zadecydować o komforcie lub jego braku podczas wędrówki! Uwaga przy zakupie własnych butli gazu – istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie nam zabrana o ile nie jesteśmy z zorganizowanym biurem podróży!

Dojazd/dolot na szlak

Bezpośrednio mamy połączenie lotnicze Katmandu -> Tumlingtar w cenie 115$. Płyta lotniska jest już wyłożona asfaltem, także samoloty są z lepszego sortu – nie ma małych awionetek. Aby zobaczyć panoramę Himalajów siadamy po prawej stronie od wejścia samolotu. Z zakupem biletu raczej nie powinno być problemów, wystarczy jeden dzień przed podróżą pójść do biura i zatwierdzić lot.

panorama Himalajów

Dojazd do Tumlingtar z Katmandu jest bardziej skomplikowany i zajmuje dwa dni. W pierwszy dzień dojeżdżamy autobusem z Katmandu do Tarpur(10$), a stamtąd autobusem czy dżipem już praktycznie cały czas w górę do Hile(3$)[czytaj Hili]. Drugiego dnia jedziemy Landrover’em przez większość czasu po polnych drogach i kilkakrotnie.. wpław rzeki aż do Tumlingtar. Droga jest wyjątkowo trudna i wyboista. Przejazd kosztuje 500 NPR(6$).

w drodze do Hile, Makalu trek

Aktualnie lokalna droga prowadzi aż do Num co skraca trek o prawie tydzień! Trzeba się jednak przygotować na ekstremalne przeżycia, bo droga po której poruszają się dżipy jest bardzo trudna i niebezpieczna. Bywa, że droga jest naprawiana na bieżące i niektóre odcinki trzeba przejść pieszo bądź droga prowadzi stromo w górę i część pasażerów musi opuścić pojazd i przemaszerować trudny odcinek.

samolot linii Yeti Airlines Katmandu - Tumlingtar, pas startowy w Tumlingtar

Trek w rejonie Makalu indywidualnie opis trasy:

1 dzień (Tumlingtar – Chichila)
Z Tumlingtar(400m.) „bus park” zabieramy się dżipem lub autobusem do Khandbari(102m.), a dalej już tylko dżipem do Mane Bhanjyang(1105m.). Za każdy odcinek płacimy około 200 NPR. Mane to idealne miejsce na lunch, ponieważ dżipy od tego miejsca pomiędzy wioskami kursują sporadycznie, czyli jak będzie komplet pasażerów(minimum 14 osób). Polecam miejsce na dachu dżipa, zdecydowanie bezpieczniej dla głowy w trakcie jazdy(o podskoki nietrudno). Do Chichili(1850m.) dojeżdżamy przed zmrokiem. Nocleg w hotelu, cena za Dal Bhat to 100 NPR (1.2$). Jeśli uda nam się dojechać wcześniej to polecam nocleg w położonym godzinę drogi pieszo Hururu(1975m.).

Tumlingtar lotnisko, sielska atmosfera

bus park Khandbari, Makalu trek

w drodze, Makalu trek

Mane Bhanjyang, panorama, Makalu trek

Mane Bhanjyang

gwarantuje "wielkie przeżycia", Makalu trek

Bhotebas, Makalu trek

2 dzień ( Chichila – Num, 5h)
Za wioską jest parking dla dżipów skąd zabierzemy się do Num. Jeśli nie ma wystarczającej ilości osób można w dwie godziny dojść do Daurali skąd łatwiej będzie o dżip do Num. Daurali to na szybko sklecona wioska na potrzeby robotników pracujących przy konserwacji drogi. Wyjątkowo brzydka i niepasująca do reszty otoczenia. Można w niej za to spotkać ludzi z różnych plemion w tradycyjnych strojach podkreślających ich przynależność kastową. Z Daurali(1960m.) docieramy do Num(1505 m.) po kilku godzinach, trasę w podobnym czasie można pokonać o własnych siłach – korzystając ze skrótów zamiast drogi po której poruszają się dżipy. Po drodze mijamy wioskę Mure zamieszkałą przez Szerpów i Rai. Nocleg w Num jest już skromniejszy, praktycznie do wyboru mamy dwa hotele. Polecić mogę ten położony przy dużej polanie na camping. Niestety właściciele tego hotelu nie wiele mówią po angielsku.

Chichila, Makalu trek

Hururu, Makalu trek

Mure, tarasy ryżowe, Makalu trek

lokalny dom, w tle thumba i doświadczony przewodnik, Num. Mieszkańcy śpią w ubraniach w nieogrzewanych pomieszczeniach.

3 dzień (Num – Seduwa, 5h)
Od Num prowadzą dwie ścieżki, jedna prowadzi aż do Tybetu, a druga która nas interesuję w dolinę Barun. Tego dnia czeka nas wielki wysiłek ponieważ choć wioskę Szerpów – Seduwa(1530m.) mamy widoczną jak na dłoni to dzieli nas rzeka i wiszący most. Jest to 900m. stokiem w dół(2h) i drugie tyle najpierw stromo w górę, do wioski Murmuma i dalej już poprzez pola ryżu do Seduwa. Nocleg polecam w ostatnim hotelu, położonym najwyżej w wiosce tuż przed czortenami. W Seduwa znajduje się również punkt kontrolny na MBCA, gdzie kupujemy bilet wstępu do parku Barun i okazujemy legitymacje TIMS.

wioska Num, Makalu trek

tarasy ryżowe, Num, Makalu trek

most w dolinie Arun, Makalu trek

daleko za choryzntem przełęcz, Makalu trek

4 dzień (Seduwa – Taschigaon, 5h)
Droga prowadzi na początku przez tarasy ryżowe potem dżunglę. Przy dużej przejrzystości powietrza zobaczymy przełęcz Shipton La, jeśli będzie ona ośnieżona może stanowić ona zagrożenie w dalszej części treku! Dochodzimy do grzbietu, gdzie stoi czorten. Wskazuje on pobliskie położenie wioski – Nabagaon, którą już trek nie prowadzi. Idziemy dalej grzbietem aż do wioski Chayksa Danda(1892m.). Dalej przez dżunglę docieramy do ostatniej wioski na szlaku – Taschigaon(2065m., 2.5h). Jest to ostatnia okazja, aby zakupić dodatkową żywność czy brakujący ekwipunek. Nocleg polecam w domu rodziny Lamy.

czorteny na drodze z Taschigaon, Makalu trek

tarasy ryżowe, Seduwa, Makalu trek

5 dzień (Taschigaon – Khongma, 5h)
Droga wiedzie przez dżungle, Kauma jest położona na wysokości 3562m. czyli 1400 metrów wyżej od wioski z której zaczynaliśmy dziś trek. Niestety z powodu złych warunków atmosferycznych musiałem się cofnąć i tym samym zakończyć trek. Przełęcz Shipton La została zasypana dwumetrowym śniegiem, na szczęście wszyscy turyści i właściciele hoteli, kharek zdążyli wrócić. Poniżej trasa wskazana przez przewodnik Kurczaby. Niestety jest on w kilku miejscach nieaktualny(szczególnie opis pieszej wędrówki z Hile..) i nie należy się nim kierować jako jedynym źródłem informacji.

góry spowite chmurami, Taschigaon,Makalu trek

pudża w wykonaniu szerpy Lamy

fatalna pogoda, Kasuwa Khola, Makalu trek

powrót ze stafem Makalu Base Camp, dziewczyna po prawej jest niezamężna 😉

6 dzień (Khongma – Mumbuk, 5h)

7 dzień (Mumbuk – Yangie Kharka)

Powyżej Nene Kharki (fot. BackpackersClub.pl)

8 dzień (Yangie Kharka – Langhale Kharka)

opuszczając wioskę Langmalle (fot. BackpackersClub.pl)

9 dzień (Langhale Kharka – Makalu Base Camp)

widok z Langmalle (fot. BackpackersClub.pl)

okolice Langmalle (fot. BackpackersClub.pl)

Baza makalu panorama (fot. BackpackersClub.pl)

10 dzień (Base Camp, lodowiec Barun)

obóz w Makalu BC (fot. BackpackersClub.pl)

Baza Makalu (fot. BackpackersClub.pl)

jeziora przy Makalu BC (fot. BackpackersClub.pl)

11 – 14 (MBC – Taschigaon)

15 dzień (Taschigaon – Num lub Walung).

Powrót tą samą drogą, albo doliną Arun. Wtedy mijamy przez kolejne dni wioski: Walung, Pikhuwa, Bamling. Wioski położone są na wysokości kilkuset metrów, dlatego trzeba się liczyć, że cały czas podczas powrotu będzie nam towarzyszył tropikalny klimat.

16 dzień (Num – Chichila) lub (Walung – Pikhuwa)

17 dzień (Chichila – Tumlingtar) lub (Pikhuwa – Bamling – Tumlingtar(1 dzień dłużej)

bus park Tumlingtar widok o poranku

dżip pędzi wplaw rzeki, gdzie poziom wody nie jest za głęboki, droga tumlingtar <-> hile

bus park Tarpur

 

Informacje końcowe i ceny:

  • Nasz porter powinien mieć odpowiednią odzież i obuwie! Zapytaj o to podczas negocjacji ceny.
  • Zawsze pytamy o cenę przed zakupem, co bardziej przedsiębiorczy mieszkańcy potrafią podwyższyć ją kilkakrotnie tylko dlatego że jesteśmy biali. Na szczęście takie sytuacje zdarzyły mi się tylko dwukrotnie.
  • Woda przegotowana(pani hami) nic nie kosztuje
  • Ceny Dal Bhat: do 1500m. 100 NPR, do 2000m. 150 NPR, do 2500m. 200 NPR, itd.. w Makalu Base Camp powinniśmy oczekiwać od 350 NPR(dla przewodnika) do 500(dla turysty).
  •  Piwo butelkowane jest bardzo drogie, za Thumbę, lokalny trunek zapłacimy ok. 100 NPR.
  • Porcje Dal Bhat są serwowane aż się nie nasycimy. Aby nadać wyrazistości smaku zawsze prosiłem o pickle, coś w rodzaju kwaszonej kalarepy z kwiatem bliżej nieokreślonej rośliny bądź zwykłe chili.
  • Za miejsce biwakowe płacimy 50 NPR, za nocleg w hotelu od 100 do 300 NPR w zależności od warunków i wysokości.
  • Nikt na treku nie powinien odgrywać rolę „królowej Elżbiety” rozdając dzieciom pieniądze i słodycze. A i noszenie ze sobą kilograma długopisów nie jest mądrym pomysłem. Dużo skuteczniej można pomóc lokalnej społeczności sponsorując materiały do szkoły.
  • Toilet free oznacza brak toalety

ruchliwa uliczka w Khandbari

parking dla zwierząt przy hotelu

Dal Bhat, Hile(czerwone: pickle, zielone: warzywo w rodzaju sałaty, żółte: zupa/sos z soczewicy, w kawałkach - ziemniaki smażone z warzywami i odpowiedniodobrana porcja ryżu

 


[Total: 0    Average: 0/5]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>