Indyjska wersja angielskich plaż nad południowo-zachodnim brzegu kraju. Sympatyczna miejscowość położona nad oceanem indyjskim otoczona tropikalną roślinnością i palmami (niestety nie na plaży). gdzie do południa można się opalić „na murzyna”, a wieczorem ochłodzić przez monsunowy deszcz, który codziennie nawiedza miasto.
Plaże Puri są dość schludne w pobliżu hoteli, ordynarne w okolicy wioski rybackiej. W jednym miejscu płynnie swojsko wyglądająca rzeczka – trzymamy się jak najdalej od niej to po prostu jeden wielki ściek.
Miasto dostarcza wiele atrakcji, przede wszystkim odpoczynek – na miarę tego regionu, od czasu do czasu mogą nas zaczepić „poławiacze pereł”, którzy przy dłuższym pobycie są wstanie nas zapamiętać i nasze preferencje. Aktywnie można zwiedzać pobliskie wioski skuterkiem, motorem(220RP) lub rowerem (20RP/na dzień (per day). Cena benzyny rośnie tutaj w zależności od koloru skóry, ale i tak jest bardzo tanio.
Niektórzy wyruszają w te regiony w poszukiwaniu dziko żyjących plemion, prawdopodobnie spadkobierców kultury aborygenów (plemienne kobiety noszą na szyi żelazne okręgi, które wraz z wiekiem się uzupełnia). W samym mieście jest kilka świątyń wartych zobaczenia, w tym jedna do której nie mamy bezpośredniego dostępu (możliwy widok z dachu pobliskiej biblioteki i pod żadnym pozorem nie zgadzajmy się na ofertę znalezienia najlepszego miejsca do zdjęcia bo ja miałem potem kłopoty). W pobliżu kręcą się Sadhu, którzy za niewielką opłatą (najczęściej w geście pożegnalnym) przybliżą nam znaczenie każdego elementu świątyni.
Puri jest znane także z efektownego festiwalu Ratha Yatra, które co roku gromadzi miliony pielgrzymów! Z początkiem lipca odbywa się festiwal koła, który trwa kilka dni i w tym czasie trudno o wolne miejsce w pociągu, nie mówiąc już o (tanim) hotelu. Na miasto wyjeżdżają platformy z wizerunkami bogów, które ciągnie rozspazmowany tłum. Taniec i muzyka towarzyszą uroczystości; z pewnością nie znajdziemy w Europie podobnej imprezy!
Po mieście poruszamy się rikszami lub też wynajmowanymi pojazdami. Mamy tu dwie stacje autobusowe, którymi dotrzemy we własnym zakresie w historyczne miejsca.
Hotele w mieście są bardzo zróżnicowane, największy wybór mamy w okolicy plaży, tańsze znajdują się w centrum miasta. W czasie festiwalu trudno o nocleg, bądź też ceny są stanowczo za wysokie. Checkout time wynosi tutaj 8.00 AM!
Hotel MONIHAR INN
Cena: 100RP s.r.
Hotel położony niedaleko plaży, dość blisko wioski. Tanie i czyste pokoje, rodzinna atmosfera.
OPP. DALMIA-ATITHI VIHAR
SEA BEACH, C.T. ROAD
PURI-752002
Telefon: 067520220898, 09937399387
E.mail: hotelmoniharinn@rediffmail.com
Hotel Holiday Resort
LAXMIDHAR SWAT
Cena 350RP
Duży hotel położony przy samej plaży. Miła obsługa i dobry standard. Pokoje z klimatyzacją.
CT. ROAD
ORISSA DIST-PURI
752002- PURI
Z Kolkaty: kilkanaście godzin drogi pociągiem
Z Delhi: prawie doba drogi, w porze monsunowej należy się spodziewać opóźnień.
Z Chennai:……………………………………………………………….
Dokąd dalej:
Konrak – lokalna stacja autobusowa (Talabania Bus Stand), około pół godziny drogi, 25RP
Bhubaneshwar – koleją lub autobusem, dwie godziny jazdy
Chillika Lake (Satapada)– autobus turystyczny, trzeba zakupić bilet w agencji turystycznej
Nowa wersja strony, trwa aktualizacja treści.
Relacje z wypraw w formie mini przewodnika. Bezpieczeństwo w Azji, ceny, kosztorysy, transport, a także kultura i zwyczaje. Daty wyjazdów: Indie, Nepal 2008-2011; Chiny, Wietnam 2009; Tajlandia: 2009-2011; Laos 2010; Malezja: 2011; Kambodża 2011.

Pingback: Kolkata (Kalkuta)
Pingback: Bhubaneshwar