W Indiach funkcjonuje wiele prywatnych firm przewozowych, jedna rządowa i całkiem spora liczba kurierów międzynarodowych.
Państwową pocztę dzielimy podobnie jak w Polsce: na EMS (dobrze zorganizowaną, szybkie wysyłki paczek i listów), główną pocztę(mniej zorganizowaną, gdzie wyślemy listy i paczki) i standardową parcelę(budka zbita dechami, paczki leżąco już przed budynkiem, także o ograniczonym zaufaniu, stąd wyślemy tylko listy i paczki lokalne).
Znaczek na kartkę do Polski kosztuje 35RP i list dociera do celu w ciągu tygodnia pocztą Air-Mail. Jeśli jednak chcemy wysłać paczkę czas dotarcia do adresata znacznie się wydłuża. Wysyłka pocztą lotniczą (Air-Mail) trwa do 26 dni, a statkiem od dwóch do ponad sześciu miesięcy! Przy czym ship-transport nie zapewnia nam żadnej gwarancji dotarcia przesyłki do adresata. Koszty można obliczyć na stronie internetowej: IndiaPost. Za 3 kilogramowy pakunek wysłany drogą morską zapłaciłem niecałe 400 Rupii, paczka dotarła – klient zadowolony
Sam proces wysyłki paczki należy do ciekawych doświadczeń, ale i czasochłonnych. Wysyłka towaru zajęła mi dobre kilka godzin, a nie polegała jak w Polsce na staniu w kolejce. Gdy już mamy zgromadzony majątek do wysłania to nigdy nie pakujemy go wcześniej, tylko na poczcie udajemy się do specjalnej jednostki sprawdzającej co wywozimy z Indii. Zabroniona jest wysyłka między innymi: metalowych przedmiotów, płyt CD/DVD i map. Jeśli wszystko co chcemy wysłać zostanie zaakceptowane, możemy zapakować towar we własny worek (np. uszyty przez krawca z ulicy!) lub też skorzystać z pomocy pakowacza (ok. 100RP za całość). Tak przygotowany pakunek trafia do ważenia, a następnie do osoby przy kasie od transportu międzynarodowego; po drodze zostaje postemplowany jak to robiono kilkaset lat temu z pomocą parafiny i pieczątki z symbolem Indii! Po uiszczeniu zapłaty i wyboru środka transportu otrzymujemy kwitek, na którym możemy sprawdzić, gdzie nasza przesyłka aktualnie się znajduje(nie dotyczy transportu wodnego).
Na przesyłkę morską, która jest zdecydowanie najtańszą, czekałem nie całe 3 miesiące, paczka dotarła nieuszkodzona z samego serca Indii – Agry, do Mumbaju, dalej drogą morską przez Republikę Południowej Afryki, kończąc na porcie w Gdyni, gdzie Pocztą Polską trafiła wprost do mojego domu. Niestety kupioną w Nepalu odzież po tej podróży czuć było przez jakiś czas stęchlizną także polecam dobrze zapakować w worek plastikowy uprzednio.
Kurierzy DHL, Masterlink funkcjonują znacznie lepiej i otrzymanie paczki jest możliwe znacznie szybciej. Jest to jednak obarczone dużo wyższą kwotą wynoszącą 1000 INR za kilogram (do Polski). Inni prywatni kurierzy oferują trochę niższe ceny i akceptowalny czas transportu, jednak trzeba się liczyć, że funkcjonują na zasadzie przepakowania towaru w jedną dużą paczkę i w najgorszym wypadku może się zdarzyć, że któraś z rzeczy zaginie. Prywatni przewoźnicy nie dają żadnej gwarancji dostarczenia przesyłki, więc można im powierzyć przedmioty małej wartości materialnej. Jednak jeśli mamy czekać 6 miesięcy(w najgorszym wypadku) na pocztę drogą wodną, która jest równie niebezpieczna, można zaryzykować wybór lokalnego kuriera.
Nowa wersja strony, trwa aktualizacja treści.
Relacje z wypraw w formie mini przewodnika. Bezpieczeństwo w Azji, ceny, kosztorysy, transport, a także kultura i zwyczaje. Daty wyjazdów: Indie, Nepal 2008-2011; Chiny, Wietnam 2009; Tajlandia: 2009-2011; Laos 2010; Malezja: 2011; Kambodża 2011.
|
Telefonia komórkowa w Indiach jest bardzo tania i popularna, koszt rozmowy rzędu 1-2 RP za minutę. Do Polski zapłacimy już...
