Kuchnia hinduska

Znakomite jedzenie okraszone pikantnymi, aromatycznymi przyprawami. W hinduskim menu znajdziemy wiele dań, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w europejskiej kuchni. W wielkich miastach i nie tylko znaleźć można również kuchnie włoską, brytyjską i chińską prowadzoną przez zagranicznych kucharzy!



Znakomite potrawy są serwowane niezależnie od klasy restauracji. Zdarzało mi się jeść równie przepyszne dania serwowane w typowych hinduskich jadłodajniach w pobliżu dworca jak i w drogich jak na indyjskie standardy restauracjach. Ceny są oszałamiające, a dania syte. Na przykład Dal Bhat, który potrafi zająć cały stół i składa się z aż siedmiu dań, kosztuje 70RP, czyli niecałe 5 złotych! Za kurczaka w sosie(half chicken curry), zapłacimy w jednej z lepszych restauracji ponad 200RP, a jest to danie dla dwóch osób. W zwykłych restauracjach jest nawet osoba, która roznosi jedzenie i pyta się klientów czy im czegoś nie brakuje. Hindusi płacą za posiłki znacznie taniej, zauważyłem to podczas zdarzenia gdy, czekając na odjazd pociągu, którym siedziałem, poprosiłem hindusa o przyniesienie mi lokalnych smakołyków za 20RP. Po chwili wrócił on z pełną reklamówką najróżniejszych ciastek.
W menu powinniśmy znaleźć informacje o podatkach, all tax inludex – nie doliczany jest żaden podatek, 10% Tax avaible – do ceny doliczamy 10% podatku, 10% Extra service charge– opłata serwisowa, czyli wliczony napiwek. Napiwki nie są obowiązkowe, jednak w lepszych restauracjach mile jest widziany napiwek dla obsługującego nas kelnera w wysokości około 20RP.
Osobną kategorią są uliczni handlarze, którzy sprzedają snacks, czyli łakocie na mniejszy głód. Ja z początku podchodziłem nieufnie do tego, jedna jak się okazało było to nieuzasadnione, bo dania są wyśmienite. Najczęściej są to warzywa z dodatkiem jajka i orientalnych przypraw(mix vegetables, Pakora) smażone na głębokim oleju lub puri, ciastka w kształcie pączka w środku puste, które moczymy w słodko-kwaśnym sosie, oraz popularne ciapati z nadzieniem warzywnym, czyli coś w rodzaju ciacha naleśnikowego, jednak składającego się tylko z mąki i wody! Ciapati wyrabia się na rozżarzonym węglu lub okłada się nim ściany piecyka i powstaje wielkie ciapatti, które będziemy mogli spożyć w dolinie Ladakh. Indyjskie słodycze są bardzo, ale to bardzo słodkie i mogą przyprawić nawet o mdłości. Większość z nich bazuje na mleku, niektóre serwuje się tylko jako uzupełnienie dania głównego, dla podkreślenia albo zmiany smaku! W turystycznych miejscach dostaniemy europejskie pieczywo(bakery) i ciasta.
Jeszcze kilka słów o pikantności potraw.. ja wyznaję jedną zasadę: im bardziej indyjska restauracja tym bardziej autentyczne i pikantne potrawy. Z pierwszym razem byłem gotów wchłonąć wiadro wody i ziać ogniem, jednak w tak tropikalnym klimacie jakim są niewątpliwie Indie organizm zaskakująco szybko przyzwyczaja się do „ekstremalnych” warunków i po tygodniu prosiłem o mniej pikantną wersję potraw. Dodam tu, że hindusi chyba w ogóle nie mają w słowniku słowa pikantny (spicy) i dania potrafią być zaskakująco ostre pomimo naszych próśb. Pod koniec podróży, byłem już gotów przyjąć wyzwanie kelnera i zamówić really spicy dishes(naprawdę doprawione danie). Czasem nawet brakowało mi przypraw w „turystycznych” restauracjach, także bez obaw co do ostrości hinduskiej kuchni. Co ciekawe im częściej nasz organizm przyjmuje ostre przyprawy tym mniejsze jest prawdopodobieństwo ugryzienia komara! – krew przestaje im smakować i szukają innych turystów do skonsumowania 
Przykładowa lista dań z moją subiektywną opinią:
Dal Bhat – każdy region ma swoją wersją Dal Bhat, czyli ryżu serwowanego wraz z różnorodnymi przystawkami. Jest to główne danie hinduskie i bardzo syte. Składa się zazwyczaj z siedmiu miseczek, w których znajdziemy: ryż, paneer(opis niżej), ziemniaczki w sosie, kasza w sosie, warzywny odpowiednik rolady w sosie, jogurt z kulkami z jakiejś egzotycznej rośliny, warzywa i słodki łakoć od tak dla podkreślenia smaku. Do tego obowiązkowo ciapatti, kukurydziane siatko i marynata np. papryczki o wyjątkowym smaku, które nigdzie indziej bym się nie odważył jeść jak nie w Dal Bhat.

Dania wegetariańskie:

– Dal – zupa z soczewicy
Paneer (od 50 do 100RP)– najlepszy z dań obiadowych. Jest to biały ser niesfermentowany serwowany w różnych sosach i dodatkach. np.
Panner Butter Masala – najlżejsza i najpopularniejsza wersja Paneer, ser w maśle i sosie masala, pełnym aromatycznych przypraw. Danie podawane najczęściej z ciapatii, które układami w rulonik i tak spożywamy posiłek prawą ręką, jak to robią zwyczajem hindusi.
Panner Palak – tutaj dodatek stanowi szpinak. Wyjątkowy smak i aromat, niestety serwowany bardzo różnie, w zależności od restauracji, ale i tak bardzo dobry!
Paneer ,,, – tym razem z pomidorem.
Kofta – ser

Dania mięsne:
Chicken Masala (od 150RP) – kurczak w sosie Masala. Popularne danie dla hindusów niewegetarian.
Chicken Curry – bardziej ostra wersja kurczaka tym razem w sosie curry.
Chicken Tikka –
Kabab – to nie popularny w Polsce kebab, ale kawałki kurczaka na rożnie. Polecam tylko, gdy widzimy grilla w restauracji.

Ciastka:

Banana Cake (od 30RP)– to po prostu naleśnik z kawałkami banana.
Cinammon Cake – to jest już prawdziwe ciacho cynamonowe.
French Cake – francuskie ciasto z typowym hinduskim farszem, pikante i syte
Black Forest – moje ulubione ciastko, a raczej kawałek tortu z polewą czekoladową
Roti/ Dosa – placek z mąki ryżowej
Somosa – pierożki z nadzieniem warzywnym smażone w głębokim oleju

Dodatki:
Youghurt (od 20RP)– wyśmienity jogurty, będąc w Radżasthanie nie zapomnijmy skosztować lokalnego specjału, którego smak na długo zapadnie nam w pamięci. Tam, gdzie wielkie kotły z białą mazią, tam też znajdziemy jogurty i milk shake/lassi. Wersja z konopiami indyjskimi nazywa się bhang lassi,
Natural juice (od 20RP) – sok ze świeżych owoców prawie zawsze z dodatkiem miąższu z pędów bambusu.

Tybetańska kuchnia, popularna tam, gdzie buddyzm:

Momo – małe pierożki z nadzieniem serowym(cheese momo), wołowinką(buf momo, niestety nie w Indiach), czy też warzywami(veg momo). Do tego sos, lekko pikantny.
– wyśmienity smażony makaron serwowany z warzywami, jajkiem lub/i kawałkami kurczaka.

Oczywiście w większych miastach znajdziemy popularne międzynarodowe fastfoods takie jak McDonalds (z wegetariańskimi jak i normalnymi hamburgerami), Pizza Hut(również lokalne dewiacje), KFC czy One Million Restaurant oraz oczywiście kafejki Cafe Heaven czy SubWay. Oprócz McDonalds reszta restauracji oferuje europejskie ceny.

dal bhat


[Total: 2    Average: 6.5/5]
  1. matylda says:

    Dużo nieścisłości.. Malo rzetelnych informacji.Dal to nie “zupa z soczewicy” bo w Indiach dal jest z grochu, ciecierzycy,soczewicy itp,zależnie od regionu. Przez lacznie 8 miesięcy nie widziałam nigdzie slow “dal bhat” ,jest to nazwa stosowana w Nepalu. “ciastka w kształcie pączka w środku puste”- chodziło chyba o Vadę? I sos jest różny może być zupka sambhar, chutney kokosowy, chilli itp..a Kofta to nie ser!! Roti to nie dosa i nie rozumiem dlaczego są w kategorii “ciastka”.. A paneer butter masala nie jest “najlżejsza” ,to jedno z cięższych curry..

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>