Koh Lanta

Jedna z największych wysp Tajlandii leżąca w regionie Krabi, popularne miejsce wypoczynkowe dla mieszkańców tego regionu i Malezji. Oprócz plaż ko Lanta kryje w sobie puszcze i wodospady. Rozrywki są tu raczej rodzinne, ale myślę że każdy znajdzie tu coś dla siebie.


Atrakcje na Koh Lancie

Z atrakcji warto wymienić stare miasteczko chińskie wyglądające jak dziki Zachód, ponadto kilka tras do trekingu – jeden do wodospadu kolejne dwa do jaskiń. Część z tras wymaga wykwalifikowanego przewodnika (200BHT), ale można spróbować iść na własną rękę. W ten sposób wybraliśmy się z Rosjanami, aby zobaczyć jaskinię tygrysa (!) niestety tutaj się zgubiliśmy i gdzieś przegapiliśmy główną atrakcję, ale mieliśmy okazję przyjrzeć się półtorametrowemu wężowi, więc polecam tutaj jednak jakiegoś przewodnika. Gdy jest mokro wycieczka robi się niebezpieczna, gdyż prowadzi czasem stromo pod górkę. Popularne są treki na słoniu, kto jeszcze nie próbował tego środka lokomocji koniecznie musi sprawdzić!

Wyspa jest malownicza i oprócz puszczy można natknąć się na lasy kauczukowe czy też mangrowce.Wycieczka kanałami rozciągającymi się po zachodniej stronie wybrzeża, gdzie gęsto porastają lasy mangrowe kosztuje ok. 650BHT za 2 godziny. Będąc w większej grupie opłaca się negocjować cenę (za 4 osobową jednogodzinną wycieczkę udało nam się zapłacić tylko 250 Bahtów).  Imprezowo na Ko Lancie raczej nie jest, lokalne bary zazwyczaj święcą pustkami, choć można znaleźć perełki.  Baza gastronomiczna jest zróżnicowana, od ekskluzywnych restauracji po tanie, malutkie uliczne open-air jadłodajnie i targowiska, gdzie codziennie można kupić świeże owoce po lokalnych cenach i inne lokalne smakołyki. Polecam spróbować lokalnych przysmaków jak smażonych słodkich bananów, czy tradycyjnego islamskiego ciastka z jajkiem polanego mleczkiem kokosowym czy nawet gofra. Plaże na Ko Lancie są zróżnicowane, od popularnych wśród Tajów i Malezyjczyków po praktycznie opuszczone miejsca, gdzie można zakosztować trochę słońca. Na plus warto zaliczyć, że nikt nie będzie nam tu wciskał masaży czy świeżych lodów podczas wypoczynku. Miejsc do pływania jest wystarczająco, jednak w południe przychodzi odpływ i z morza zostaje nam jacuzzi.

Dość dobre miejsca do pływania znajdziemy: Ae beach.  Niestety Koh Lanta w ogóle się nie nadaje do snorkelingu, woda jest dość mętna. Na wyspie jest kilkanaście biur turystycznych oferujących różne całodniowe wyprawy na pobliskie wyspy, najlepsze do snorkowania: Koh Rok lub Koh Phi-Phi) czy też do nurkowania. Koszt takiej zabawy kosztuje w granicach 850BHT z wyżywieniem.

Sezon na Koh Lancie

Koh Lanta poza sezonem wygląda na opustoszałą, większość restauracji i resortów jest pozamykanych, a plaże zaniedbane. Kilka resortów jednak funkcjonuje oferując klimatyzowane pokoje i basen w cenie 400BHT,a doskonałe jedzenie serwują lokalne restauracyjki. Pogoda nie zawsze dopisuje, wieją monsunowe wiatry, które przynoszą ze sobą znaczne ilości śmieci roślinnych.

Hostele Koh Lanta

Little Nice Place

Nowy hostel położony 300 metrów od plaży Talan Khlong Ton tuż obok 7’eleven. Właścicielem jest sympatyczny i pomocny singapurczyk, który prowadzi także biuro turystyczne w Sonya Guesthouse (oba hostele położone po sąsiedzku). Cena za łóżko to tylko 150 bahtów w sezonie, a 100 bahtów poza nim. Double bed na poddaszu kosztuje 250 bahtów, a prywatny pokój 300 bahtów. W domku mieszczą się tylko 4 łóżka, także mile widziana jest rezerwacja miejsc. Hostel oferuje aneks kuchenny wraz z lodówką i czajnikiem elektrycznym, stolik kuchenny oraz całkiem niezłą wieżę audio do której możemy podpiąć własny odtwarzacz. Wszystkie łóżka chronione są moskitierą, a przepływ powietrza napędzają wentylatory zamontowane w różnych miejscach. Jedynym mankamentem może być tu spartańska łazienka oferująca tylko zimną wodę i widok na gwiazdy. Na szczęście można korzystać również z łazienki restauracji mieszczącej się obok hostelu. Restauracja zaopatrza hostel w darmowy, bezprzewodowy Internet, a także znajduje się w niej kilka stanowisk z komputerami. POLECAM!!!!

Sonya Guesthouse

dom gościnny połączony z restauracją położony obok Little Nice Place. Dorm znajduje się na poddaszu i oferuje aż 8 łóżek. Cena za nocleg to 150 bahtów. Również tu bywa tłoczno, dlatego lepiej dokonać rezerwacji wcześniej np. telefonicznie czy przez stronę www HostelBookers. Sympatycznie, czysto i rodzinnie, a restauracyjka serwuje pyszne jedzenie w przystępnych cenach. Jedynym mankamentem jest fakt, że często jest zamykana od 12 do 6pm . To bardzo popularne miejsce i często obłożone turystami, także przyda się odrobina cierpliwości podczas czekania na posiłek 🙂 W Sonii zakupimy większość biletów na dalszą podróż czy też wycieczek.

Transport na Koh Lancie

Po wyspie najlepiej poruszać się wynajętym skuterkiem (200Bht za „full automat”) lub taksówkami – dżipami, rikszami lub podobnymi pojazdami do rikszy tylko, że za układ napędowy takiego wynalazku służy zwykły motor!

Ceny na Koh Lancie

Wyspa oferuje przystępne ceny za wikt i okierunek. Woda 1L 12BHT. Danie z ryby (barakudy w sosie słodko-kwaśnym, pycha!) w solidnej restauracji kosztuje 170 BHT, lokalne jadalnie niestety nieczęsto serwują ryby. Proste jedzenie jak ryż smażony z kurczakiem kosztuję od 60 bahtów w lokalnej restauracyjce, po 30 w Saladan. Bukiet whisky 180BHT. Masaż tajski lub laotański 200BHT za godzinę.

Dojazd na Koh Lantę

Przeprawa statkiem na Krabi / Koh Jum kosztuje ponad 300BHT, w podobnej cenie płyną statki pasażerskie na Koh Phi-Phi czy nawet Phuket. Dotarcie do Krabi drogą lądową jest tańsze i kosztuje od 100 do ponad 250BHT, kursują tylko klimatyzowane vany kursują co godzinę od rana do 20.00 (po drodze czekają nas dwie przeprawy morskie). Od niedawna w cenie 100 bahtow kursują rządowe miniwany z dworca w Saladan. Jeśli uda nam się przeprawić na część lądową Koh Lanty to możemy złapać tam songkheaw do Krabi za 70 Bahtów.

Do miasteczka portowego można spróbować dotrzeć na stopa – po drogach często poruszają się pikapy, które zazwyczaj nie są obłożone żadnym towarem. Na Ko Lancie są dwa porty, ten prowadzący na drugą wysepkę Lanta Noi – Saladan jest położony 3 kilometry od miasteczka (60 bahtów taksówka). Za przeprawy morskie zapłacimy 3 i 15 Bahtów.

 



[Total: 5    Average: 4.2/5]
  1. Ola says:

    Uwielbiam Koh Lante:) piekna, poldzika wyspa z pysznym jedzeniem i mnostwem atrakcji. szzegolnie dla rodzinz dziecmi! zadnych , za przeproszeniem burdeli jak na phuket czy innych imprezowych wyspach. miejsce dla zakochanych!!!

  2. Burdele są jak wszędzie w Tajlandii tylko trochę bardziej ukryte, głównie w wiosce Saladan i niektórych barach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>