Koh Jum

Malutka wyspa, której północną część zajmuje wzgórze zwane Ko Pu. Jeśli szukasz relaksu z dala od zorganizowanej (czytaj masowej) turystyki to miejsce jest wprost idealne! Wybierając się z/na Phuket, Koh Phi-Phi na/z Koh Lanty statkiem pasażerskim czeka nas nietypowa przeprawa.


Statek zatrzymuje się z dala od brzegu i wtedy podpływają małe łódki, które zabiorą nas na wybraną część Koh Jum.

Znalezienie lokum nie nastręczała trudności, wystarczy iść wzdłuż plaży aż znajdziemy coś ciekawego. Na nocleg polecam zachodnią część wyspy, gdzie rozpościerają się plaże porośnięte palmami (z drugiej strony są mangrowce). Znaleźć tu można dużo niewygórowanych cenowo bungalowów o dobrej jakości. Za 300BHT otrzymamy klucze do murowanego bungalowu z łazienką i wiatraczkiem. Część domków nie posiada elektryczności!

Po wyspie można poruszać się piechotą, bo między krańcami wyspy jest kilka kilometrów! Gdy zabraknie nam sił idąc wzdłuż drogi z pewnością natrafimy na jakiś pojazd, który nas zawiezie bliżej celu J. Łatwo jest złapać stopa, a ludzie są bardzo przyjaźni. Warto dodać, że rdzenni mieszkańcy wyspy są potomkami piratów. Wyspa służyła niegdyś za więzienie, a śmiałków gotowych do ucieczki trzymały na wodzy niedaleko pływające rekiny.

W miasteczku można coś zjeść, choć bary nie wyglądają zbyt zachęcająco. Na plus można zaliczyć, że na wysepce odbywają się często różne festiwale, które gromadzą lokalną ludność okolicznych wysp. Popularne są tu grilowane potrawy serwowane przez sprzedawców np. szaszłyk polany słodko kwaśnym sosem bądź też spróbować wyśmienitego ciacha kokosowego.  Oprócz wylegiwania się na plaży i pływania, nie ma tu zbyt wielu atrakcji. Można zbierać muszelki, odwiedzić kilka lokalnych barów, gdzie mieszkańcy organizują sobie wolny czas (co drugi wygląda jakby dopiero co wrócił z Jamajki), czy też znaleźć kilka miejsc do snorkowania. Woda nie jest wyjątkowo klarowna, ale jej mętność nie stanowi większej bariery do snorkowania. Warto dodać, że Koh Jum jest ulubionym miejscem odpoczynku naszych sąsiadów zza morza Bałtyckiego, szwedzki jest tu nieoficjalnie drugim językiem narodowym i szczególnie męska część społeczności lokalnej nim włada J. Wyspa posiada kilka portów – jednym z nich można się tanio dostać na Krabi(opis niżej).

Ceny na Koh Jum

Mięsiwo na patyku 10BHT, kawałki kurczaka 20 BHT, owoce są bardzo tanie, bo za kokos zapłacimy max 15 BHT, a ananas 5 BHT. Nocleg nawet za 100 BHT w palmowej dziupli a’la Robinson Cruzoe.

Dojazd na Koh Jum

Polecam przeprawę na Krabi trasą uczęszczaną przez okolicznych mieszkańców. Z portu odpływają łódki w cenie 25BHT. Podróż trwa około godziny i lądujemy w Ban Tha Tani.. Stamtąd można taksówką za 100 BHT dotrzeć do miasta Krabi lub też spróbować swoich sił łapiąc autostop. Warto dodać, że ludzie są tu bardzo ufni i łapanie stopa nie nastręcza żadnej trudności. Czasem możemy zostać podwiezieni dokładnie tam gdzie chcemy!


[Total: 1    Average: 2/5]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>