Autobusy w Indiach i Nepalu

Jedno jest pewne, jazda indyjskim autobusem po wertepach czy też nowej autostradzie to z pewnością zostawi po sobie wiele wspomnień! Masz już swój pierwszy bilet autobusowy? Przed tobą długa droga i chciałbyś wypocząć w ciszy i spokoju? Nie da rady! W Indiach nie ma miejsca na nudę i odrobinę prywatności, z pewnością ktoś zapyta nas jak się nazywamy, skąd jesteśmy, ktoś poczęstuje, inny pokaże zdjęcia żony i dzieci na komórce, ot taki ruchomy tygiel kulturowy. Gdy głosy dyskusji umilkną kierowca zaniepokojony włączy dla odmiany hinduski dance i muzyka wypełni cały autobus. Gdy radio się zepsuje, znajdzie się ktoś chętny do śpiewu i w mig zjednoczy w muzyce innych pasażerów!


O tym gdzie usiądziemy i czy w ogóle usiądziemy decyduje kontroler biletów, który pracuje na trzy etaty między innymi jako konduktor, naganiacz i czasem żywy kierunkowskaz. Czas jazdy jest bardzo orientacyjny liczony żadko w godzinach, zazwyczaj w porach dnia, i prawie nigdy nie zależy od ilości przejechanych kilometrów! Część autobusów potrafi się zatrzymywać dosłownie co 100 metrów zabierając co rusz nowych pasażerów. Inne z kolei ignorują nawet śmiałe prośby o podwózkę.

Podział autobusów w Indiach

Lokalne (rozlatujące się “padła”, którymi dotrzemy wszędzie, w czasie zależnym od stanu technicznego pojazdu, zaangażowania kierowcy i ilości przystanków po drodze. Gdzie postój to dowolny punkt na drodze, czasem miejsce odpoczynku, czasem wyimaginowany przystanek.  Gdy chcemy wysiąść wystarczy para uderzeń w ramę pojazdu, lub gwizdów wydawanych to przez konduktora, to przez pasażerów.
Międzymiastowe ISBT – rządowe autobusy o bardzo zróżnicowanym standardzie, w większości bez zastrzeżeń. Zatrzymują się one na dworcu międzymiastowym położonym zazwyczaj kilka kilometrów od centrum. Gdzieś w drodze trudno złapać taki pojazd, bo jest prawie zawsze pełen (mam tu na myśli miejsca siedzące) poza tym nie ma obowiązku zabierać gapiów.
Turystyczne – najciekawsza klasa autobusów, czasem rządowych głównie jednak prywatnych przewoźników. Wyróżniamy kilka klas: DELUXE – z klimatyzacją i możliwością zmiany położenia siedzenia. SEMI-DELUXE – bez klimatyzacji, podobne warunki siedzenia. NOCNY (night bus) z wydzielonym miejscem do spania (małe przegrody). Zazwyczaj są czyste i budzą nie co więcej zaufania w stosunku do lokalnych i międzymiastowych. Ceny za kursy podałem przy opisie miejscowości w Indiach. W Radżastanie bardzo popularne są nocne autobusy sypialniane. Niektóre nazwane nocnymi, wcale nie są przystosowane do odpoczynku i nie oferują żadnych wygód, dlatego przed zakupem biletu należy się wcześniej spytać o takie podstawowe rzeczy jak możliwość regulacji siedzeń i czy na pewno trasa jest bez przesiadek. Po otrzymaniu biletu sprawdzamy cenę, bo bardzo często konduktorzy się „mylą” na naszą niekorzyść. Nie płacimy żadnych dodatkowych opłat ponad te co mamy na bilecie i z pewnością nie ma czegoś takiego jak opłata bagażowa/lotniskowa/klimatyczna, na której oszukują naiwnych turystów. W autobusach turystycznych w cenie mamy wliczone śniadanie, więc nie wypada za nie płacić choć jest to bardzo mile widziane przez obsługę gastronomiczną.

Stacje autobusowe w Indiach

W wielu miastach są to po prostu wydzielony pas ziemi, gdzie autobusy parkują w wyimaginowanych sektorach. Lokalne stacje robią niesamowite wrażenie, ogólny chaos, hałas, ciągłe trąbienie, krzyki naganiaczy i sprzedawców jedzenia mogą przyprawić nas o zawrót głowy. Jeśli dodam, że czasem mamy kilka głównych stacji autobusowych w mieście, a nie wiadomo która obsługuje nasze połączenie to robi się prawdziwy kocioł! Także nim się tam udamy, gdziekolwiek lepiej się popytać w biurze turystycznym, czy też na informacji autobusowej (bardzo rzadko spotykana instytucja!). W chwilach kryzysu można po prostu napisać nazwę miejscowości do której się udajemy i popytać kierowców, naganiaczy itp. Trzeba uważnie obserwować ich reakcję, bo jak nie są wstanie nam pomóc, to palną cokolwiek wprowadzając nas w błąd (hindus nigdy nie przyzna się własnej niewiedzy).

Stacje ISBT

Kompletnym przeciwieństwem opisanych wyżej stacji są zlokalizowane w większych miastach zorganizowane stacje ISBT, gdzie mamy działającą informacje o rozkładzie, a nawet tablice z wyznaczonymi kierunkami jazdy.
Bilety zakupimy najprościej u konduktora konkretnego autobusu. Jeśli jest możliwość to korzystamy z kas biletowych i rezerwujemy miejsce (co wcale nie jest prawdą, bo nikt nie nadzoruje ilości sprzedanych biletów). Jedynie zakup biletu na autobus turystyczny wiąże się z zagwarantowanym miejscem siedzącym.

busy indie

Bezpieczeństwo w autobusach indyjskich

Pomijam tu omówioną wcześniej kwestię bezpieczeństwa takiego pojazdu i powierzenie swojego życia kierowcy. Zagrożeniem jeszcze nie spotykającym pasażerów są ataki na autobusy celem wymuszenia haraczu od kierowcy pojazdu. Na południowym wschodzie Indii, na terenach niezabudowanych, w lasach, powstają baraki i bramki, którymi operują bandyci. Każdy autobus musi się zatrzymać i oddać część przychodów, bo inaczej zostałby ostrzelany! Nie są to informacje wyjęte z gazety, bo byłem świadkiem aresztowania takiej bandy, która wcześniej wymusiła na trasie jakiej jechałem zapłatę haraczu – w każdym razie nikt z pasażerów nie musiał dopłacać do biletu.
Działania terrorystyczne
Autobusy są częstym celem ataków terrorystycznych na granicy z Pakistanem (patrz: Kaszmir). Poza tym regionem działalność terrorystyczna jest sporadyczna, ale nie niemożliwa do wykluczenia, bo prawdopodobieństwo ataku jest identyczne jak wszędzie na świecie szczególnie w miejscu ścierania się różnych kultur, religii.


[Total: 0    Average: 0/5]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>